Napisane przez: total_blogger | 3 Sierpień, 2008

Zona, czyli strefa dylematów moralnych

Meksykański film „Zona” niewiele wspólnego ma z kinem akcji, a na pewno nie jest podobny do „Miasta Boga” jak zapowiadał na plakacie reklamujacym obraz dystrybutor. Bardziej „Zona” skojarzyła mi się ze sztuką Friedricha Dürrenmatta „Wizyta starszej pani”, gdzie też dochodzi na końcu do linczu – mechanizm działania jest podobny. Jeśli kogoś inetresuje psychologia tłumu i tym podobne zagadnienia na „Zonę” przejść się powinien. W sumie film niezły, chociaż inny niż zapowiada jego reklama.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: