Robert Kubica słabo spisał się podczas dzisiejszego wyścigu na Hungaroringu. Startował z czwartej pozycji, ale na samym starcie wyprzedził go Timo Glock, a potem było już tylko gorzej. Podejrzewam, że znów zawiodło ogumienie, a raczej jego dobór przez fachowców ze stajni BMW Sauber. Wygrał niespodziewanie Kovalainen, a drugi było wspomniany Timo Glock. Pecha miał kolejny raz Hamilton, który był piąty, natomiast to, co spotkało Felipe Massę trzeba nazwać megapechem: prowadził właściwie przez cały wyścig i na trzy okrążenia przed końcem wysiadł mu silnik. Szkoda Massy, ale z drugiej strony dzięki temu Kubica zdobył punkt za ósme miejsce. Zadyszka BMW w wyścigach Formuły 1 trwa, ale na razie Kubica czwarty w klasyfikacji generalnej, więc nie jest tak źle.
Napisane przez: total_blogger | 3 sierpień, 2008

